Split payment jako metoda opracowana przeciwko przedsiębiorcom wyłudzającym VAT, ma strzec przed oszustwami podatkowymi. Jego działanie bazuje na rozdzielaniu kwoty brutto sprzedaży na dwa strumienie (mechanizm podzielonej płatności – MPP). Jeden z nich to kwota netto przekazywana na konto rozrachunkowe sprzedawcy, a drugi to kwota podatku przelewana na specjalny rachunek VAT. Ten rachunek jest składnikiem podstawowego rachunku przedsiębiorcy i jest wydzielany przez bank.
Mechanizm podzielonej płatności wprowadzono 1 lipca 2018, jednak dotąd korzystali z niego przedsiębiorcy, którzy przejawili tego chęć. Zmiany w księgowości dotyczące MPP, zaszły od 1 listopada 2019, kiedy split payment stał się obowiązkowy w określonych przypadkach. By wymagana była opłata metodą podzielonej płatności, jej wartość musi przekraczać lub być równowartością 15 tys. zł, a na fakturze musi pojawić się przynajmniej jeden towar lub usługa obejmowana przez ustawę. (Wykaz usług oraz towarów obejmowanych przez split payment zawarto w załączniku nr 15 nowelizacji ustawy o VAT). Co więcej split payment dotyczy tylko transakcji między firmami.
Mechanizm budzi jednak wątpliwości wśród przedsiębiorców z uwagi na płynność finansową. Do tej pory sprzedawcy otrzymywali całą kwotę, którą mogli przeznaczyć na dowolny cel działalności. Przez split payment uzyskają do spożytkowania jedynie należność netto.